Cyztasz: 2001-2006.
Data: 16 Mar 2008. Autor: admin.
Kategoria: Uncategorized.
2001-2006
Miłość XX wieku …..
Zastanawiałem się często nad tym
nie mogąc spać po nocach
Cóż to w zasadzie jest
ta potęga
dająca nieśmiertelność,
ogrom radości,
ale jakże często
przynosząca smutek i zniszczenie
miłość
Któż stoi za sterem
trzymając w ręku
strzałę i łuk Amora XX wieku
rozstrajając cały organizm
„Miłość cierpliwa jest,
łaskawa jest”
Czemu jesteśmy poddani tylu próbom,
cierpiąc bezgranicznie ból rozstania
„… nie unosi się gniewem
nie pamięta złego”
„… wszystko wybacza”
Czemu chybiasz sterniku
pobudzając uczucia dwóch odmiennych charakterów,
niszcząc ich psychikę
Czemu trafiasz więcej ….
sprawiając szczęście tych dwojga
a smutek i nienawiść trzeciego
odbierając sens życia,
prowadząc do śmierci nieszczęśliwego
„… wszystkiemu ufa”
„… wszystko znosi”
Czemu jad miłości tak często
jest rozrzedzony
bezskutecznie walcząc o przejęcie kontroli,
powodując niepewność,
wzniecając podejrzliwość,
załamując się.
„… nie przeminie nigdy”
Czemu moc jadu miłości
tak słaba jest,
powodując nietrwałość związku
żal i smutek w pamięci
do końca…
Sterniku miłości XX wieku!
Cóż czynisz!
Czyżbyś zaprzeczał wszech wiecznym wartościom miłości ?
„… nigdy nie traci nadziei”
Tak to już tylko pozostało,
mieć nadzieję
na to że
sternik się ocknie
i swoje błędy naprawi …
… wszystko wróci do normy
Kiedyś usłyszałem w kościele kazanie na temat miłości i słowa z biblii i z hymnu do miłości. Ponieważ zbiegło się to jak zwykle z moimi niepowodzeniami w tej swerze to postanowiłem napisac polemikę … no i wyszło jak wyszło … niestety wiele w tym prawdy .. i ja sam tego doświadczyłem ….
Zagubiony…
Poszukiwałem odpowiedzi,
drogi wyjścia z zaułku ciemności
Nikt nie potrafił mi jej wskazać
Ma luba wprowadzała mnie coraz to głębiej
w krainę ciemności,
jam prawie uległ !
Wzmocnienia siły mojej bowiem potrzebowałem
i pojawiła się nagle duszyczka,
od której nigdy bym nie przypuszczał iż siłę otrzymam.
Wzmocniła mnie ona dogłębnie,
wskazała drogę ku wyjściu
z głębin ciemności.
Blemię opadło z mych oczu
i przejrzałem widząc przeszłość
co się ze mną działo
i przyszłość okrutną zarazem.
Nie szanując się moja luba
nie dla mnie jesteś stworzona
nie jesteś tą która mi przeznaczona
nie możemy być razem.
Dziękuję Ci duszyczko niebiańska moja
iż otworzyłaś mi oczy
wzmacniając siłę mych wartości.
Dedykuję K.S. SUM1 AE G2
Tak właśnie w listopadzie 2001 roku po powrocie z USA byłem na rozstaju dróg… zastanawiałem się czy dalej być z Anią czy też nie ponieważ po 3-letnim byciu ze sobą coś się złego nagle dziac zaczęło… zresztą już od jakiegoś czasu było nie tak…. W końcu spotkałem się z moją ulubioną koleżanką Kasią i szczerze jej opowiedziałem całość sytuacji.. i to własnie tak szczerze mówiąc ona pomogła mi podjąc tą decyzję .. i za to wsparcie duchowe i wszystko inne serdecznie dziękuję kochanemu Kasiczkowi — cmmmmok
. Z kasiczkiem mam zresztą kontakt i tak średnio raz do roku uda nam się spotkać ….
Cron (* 09 19 06 02)
Czas płynie szybko
nieodwracalnie
nieubłaganie
niezmiennie
Wypadłem z obiegu teraźniejszości
by stanąć u progu przeszłości
W obłędzie uczuć,
rozszarpanych emocji
zwrotów akcji i namiętności
szukam …
odpowiedzi, prawdy, miłości
Stało się !
Wypełniłem obietnicę z przeszłości
uwierzyłem, zrozumiałem, przeprosiłem, wybaczyłem;
sam proszę o przebaczenie, zrozumienie, zaufanie…
O szansę dla miłości w przyszłości,
gdy opuszczę bramy przeszłości
i wstąpię w otchłań teraźniejszości
Ten jeden obiecany spełniony dzień sprawił
iż znów uwierzyłem w magię miłości
i zaczerpnąłem ze źródła romantyczności
Mam znów energię, witalność, uczucie
znalazłem miłość zagubioną w czarnej dziurze przeszłości
pielęgnować ją będę do kresu wieczności
nie popełnię już błędu z przeszłości
Miałem znowu dzień wspomnień i rozmowę z moją było dziewczyną Renatą (USA 2002) Miałem jaką nadzieje, zresztą to była pierwsza dziewczyna, która mnie doprowadziło pewnego razu do szału .. ale nieistotne.. teraz już wyszła za mąż więc czas przeszły dokonany … a Cron od Cronosa czyli Boga czasu… notabene jest to taki proces w UNIXie .. no i jak wiadomo czas leczy rany ….
Zagubiona dusza . . .
W mym sercu
znów ciemność nastała …
samotność, cisza, smutek
niepokój…
Straciłem nadzieję …
niespokojna ma dusza
uczucia, pragnienia
cisza . . .
wszechogarniająca cisza . . .
Ma dusza na pustkowiu tuła się zagubiona
szuka klucza by otworzyć serce
kiedyś ukochanej
potem zapomnianej
teraz jakże upragnionej niewiasty
O wszechmocny wskaż mi drogę
gdzie szukać ?
coż czynić ?
by znaleźć prawdziwy klucz do serca ukochanej
do miłości prawdziwej
do miłości szczęśliwej
do miłości nieskalanej
na wieczność udanej.
Miej litość nad mą duszą,
uratuj serce moje
pomóż nadzieje odzyskać
Powyższe ma wiele przesłań zależnie do interpretacji so tak więc aby wszystko było jasne i klarowne bez żadnych niedomówień:
a) dedykuje wszystkim zagubionym szukającym szczęścia w miłości szczerym i uczciwym;
b) Ani S. ; Oli Sz.; Agnieszce P; Oli P; Ani K.; Agnieszce W.; oraz innym dziewczynom aby pomyślały czasem że mężczyzna też ma jakieś uczucia i nie jest bezdusznym samcem !!!
c) Marysi F.; Ani W; w podzięce za podtrzymywanie nadziei !
d) Renacie K. – przepraszam za zeszly rok i proszę daj mi szanse …
d) Eli Z. za dobre rady, pomoc , uczciwość i miłość i coś jeszcze . . . !
Miałem w 2004 roku chwilę załamania … nie wiedziałem co czynić byłem zły na cały świat i na kobiety … ale cóż na szczęście mi przeszło … przynajmniej narazie…
Ty i Ja
Twoje oczy
Moje oczy
w letargu narkotycznym tańca złączeni będąc
widzieliśmy swe myśli
źrenice wielkie wyostrzające uczucie naszej bliskości
zniekształcając obraz rzeczywistości
tylko my
wirując w bezgranicznej przestrzeni
wyimaginowanego świata
staliśmy się jednością
tylko my
na wyższym stopniu tajemniczości
zauroczeni magią miłości
bezbronni
niewinni
bez świadomości
brniemy w otchłań namiętności
Twoje serce
Moje serce
w równym rezonansie drgań bijące
jednostajnie cząsteczki zauroczenia pompujące
jak węgiel w kominku się żarzące
do czerwoności ciała nasze rozgrzewające
Twoje ciało
Moje ciało
w jedność się zlało
jak wulkan lawę
potężną energię kumulowało
trzęsąc się pogrzmiewało
jakby zaraz wybuchnąć miało
Twój rozum
Mój rozum
i nagle ujrzeliśmy wrota wyjścia
ze świata urokliwości
do brutalnej rzeczywistości
bez przyszłości
wybraliśmy powrót do teraźniejszości
podbudowani potęgą miłości
i nadzieją na powtórne wejście
do świata urokliwości.
Niestety nie mogę zdradzić.. ani zinterpertować .. bo za pewien występek z przeszłości grozi mi przejechanie lokomotywą CARGO, a ponieważ chodzę czasami po torach wolałbym tego uniknąć … ale w przyszłości napewno opiszę szczegóły … i interpretacje.
Copyright by Adam Smyczyński 2008
Nick i e-mail są polami obowiązkowymi. E-mail nie jest udostępniany osobom trzecim.